Widzimy się na Wyzwaniu, ale jeszcze zostań, bo może chcesz nagrania.

AD 4nXcxYU4 zqriM6aAv0bNQ8kMFF8IROLSvJ8TKKCr3q UOmVbT0Iy15VnqZdSMDK2fY85o0cdp zAPm8d3iCfmgiE NUFc5u7LTvhGlwolvCWaVzg5hX6b8ANF6 DuFFuRiT3TMH5iRW4zociMcrqJvNHlZd?key=21KZjUB sg9OvdWZooBmfg -
  

Nagranie z wyzwania będzie do 24h po jego zakończeniu, ale wiadomo, jak to jest:

🛑 nie możesz być we wszystkie 3 dni – coś Cię omija,

🛑 coś Ci wypadnie i tracisz dostęp,

🛑 chcesz być, ale akurat tego dnia nie możesz,

🛑 masz inne zobowiązania w kalendarzu,

🛑 akurat pracujesz albo jesteś na wakacjach.

A po 24 godzinach nagrania znikną z Facebooka

Dlatego możesz zabezpieczyć sobie wszystkie 3 nagrania z Wyzwania za 27 złociszy, czyli 9 zł za jedno nagranie.

Lubię pracować ze zdecydowanymi ludźmi. Wiedz też, że tylko działanie daje efekt. Dlatego decyduj się szybko, oferta przepadnie za 15 minut. 

Żeby być całkiem uczciwym, po Wyzwaniu wstawię nagrania do sklepu za 147 zł, więc w tym momencie oszczędzasz 120 zł.

Jest kilka korzyści z posiadania nagrań

✅ możesz sobie do nich wrócić, kiedy zechcesz,

✅ jak czegoś nie dosłyszysz, albo się rozkojarzysz, to sobie obejrzysz,

✅ możesz włączyć na przyspieszeniu (na żywo takiej opcji nie ma),

✅ nagranie zapauzujesz i zrobisz notatki,

✅ z nagrania zrobisz transkrypcję narzędziem, jak np. Fireflies, 

✅ dostaniesz specjalną, tajną ofertę na to, co będę oferował.

Nagranie to polisa ubezpieczeniowa na wiedzę.

„Skoro tak, to dlaczego nie zostawisz tych nagrań za darmo?”

Chciałbym i do tej pory tak robiłem, ale psychologia mówi, że jak coś jest za darmo, to ludzie tego nie szanują.

Mi zależy na tym, żeby maksymalnie dużo osób było na żywo i do końca. 

Dam dużo wiedzy, dużo wartości, a to jest wyzwanie, czyli praktyczne zajęcia, które dadzą efekt. Jak będziesz, posłuchasz i wdrożysz.

Jak dam darmowe nagranie, wiele osób pomyśli: „A, będzie nagranie, później se obejrzę„.

Część obejrzy.

Część nie.

Zapłata oznacza inwestycję emocjonalną. 

Popatrz na to w ten sposób

Jak kupisz bilety do kina po 30 za sztukę i masz iść z drugą połówką, to się spinasz, żeby zdążyć na seans.

→ wychodzisz wcześniej,

→ spieszysz się, 

→ biegniesz na złamanie karku, 

→ jak coś po drodze się sknoci, to się wściekasz, pieklisz.

Bo 6 dyszek przepadnie.

A jak do kina jest wjazd wolny?

„A tam, mogę się spóźnić parę minut. To i tak za darmo”.

„W sumie to nawet mogę nie iść”.

Albo jak dostaniesz pieczone bułeczki z marmoladą od babci, nie zdążysz zjeść i spleśnieją. Wyrzucisz.

Ale jak zapłacisz? Co innego.

Dokładnie tak samo to działa z wydarzeniami online.